W piątek, 5 sierpnia, odbędzie się ceremonia otwarcia XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w brazylijskim Rio de Janeiro. Rozpoczynające się wielkie sportowe święto skłania nas do refleksji i przemyśleń: Olimpiada i Igrzyska Olimpijskie, to dwa zupełnie różne terminy. Oczywiste? Niekoniecznie, biorąc pod uwagę mowę potoczną, a nawet określenia używane przez telewizyjnych komentatorów.

Niejednokrotnie słyszeliśmy w ostatnich dniach, że „nasi sportowcy udali się na Olimpiadę”, że „prawdopodobnie przywiozą z Rio więcej medali, niż z poprzednich Olimpiad”. Nic bardziej mylnego. Termin Olimpiada oznacza czteroletni letni okres pomiędzy Igrzyskami Olimpijskimi. Określenie stosowane w kalendarzu starogreckim, używane jest również przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, jako rachuba obliczania czasu pomiędzy kolejnymi Igrzyskami. To właśnie określenie Igrzyska Olimpijskie jest poprawne i odnosi się do dużego międzynarodowego wydarzenia sportowego organizowanego co cztery lata (lub co dwa lata, biorąc pod uwagę Igrzyska Letnie i Zimowe). Zapamiętajmy: w Rio odbywają się Igrzyska Olimpijskie, których nie można mylić z Olimpiadą! Przyjęło się mylnie mówić o Olimpiadzie w Rio. Olimpiada rozpocznie się 21 sierpnia, wraz ze zgaśnięciem olimpijskiego znicza i potrwa aż do kolejnych Igrzysk Olimpijskich. Niewielu zdaje sobie sprawę z błędu językowego, a w mowie potocznej różnica jest praktycznie niezauważalna. Wobec tego na Olimpiadę nie da się pojechać!

Autor Bartosz Lipiński